Autor Wątek: regulacja gaźnika  (Przeczytany 332 razy)

Offline pacek

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
regulacja gaźnika
« dnia: Marzec 11, 2020, 04:59:47 pm »
Witam,

po jazdach świeca czarna, postanowiłem trochę pobawić sie z regulacją, zakupiłem sobie świecę ze szkiełkiem i niestety w całym zakresie obrotów jest za bogato. nie pomaga zmniejszenie poziomu paliwa, zresztą za dużej regulacji nie ma tylko dwa rowki do wykorzystania. dysze mam 30,60, 65.

Gaźnik to taka hybryda stara komora pływakowa VB z nowymi dyszami, korpus i przepustnica to nowa replika.

Ma ktoś jakiś pomysł ?

Dodam tylko że silnik chodzi ok, tylko ta czarna świeca   >:(

Offline Jerzy

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 429
Odp: regulacja gaźnika
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 11, 2020, 08:15:43 pm »
Zakładam, że dysze są w odpowiedniej kolejności oraz, że silnik nie bierze oleju bo ten daje efekt kopcia na świecach. W takim wypadku jedyne wyjście to dorobienie lub dokupienie dysz o mniejszej przepustowości.Jak piszesz bardzo istotna jest regulacja poziomu, tak żeby paliwo się nie lało. Ja bym spróbował z "replikową" komorą, bo może być tak, że wymiary determinujące poziom paliwa w oryginalnym i nowym gaźniku są jednak inne.

Offline jop11

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 101
Odp: regulacja gaźnika
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 11, 2020, 09:44:49 pm »
Miałem to samo. Motocykl ładnie zapalał, silnik dobrze pracował w pełnym zakresie obrotów a świeca czarna i to do tego stopnia, że po przejechaniu 20 kilometrów i zgaszeniu silnika na tej świecy już nie zapalił, taka była zakopcona. Po wymyciu świecy w benzynie piękna iskra a silnik zapalał od jednego kopa. Logicznie mi się wydawało, że gaźnik podaje za dużo paliwa.Co ja się nakombinowałem. Gaźnik zdjęty 35 razy, ustawianie poziomu na suwmiarkę, inne dysze, nowe dysze, dysze o mniejszej średnicy, nowa iglica, dodatkowy rowek na iglicy, różne grubości uszczelek w różnych miejscach, Do tego regulacje zapłonu i inne bajery. Nic nie pomogło. Walczyłem tak przez ponad rok. Na motocyklu jeździłem z tym, że miałem 3 zapasowe świece w kieszeni i klucz. Po przejechaniu jakiejś trasy i zgaszeniu silnika nawet nie próbowałem go odpalać tylko od razu wymieniałem świecę . Odpalał i można było wrócić. Aż pewnego razu wcale nie chciał odpalić i mnie oświeciło. Wstawiłem inną  cewkę (stara odrapana PAL-ka ) i wszystkie problemy się skończyły. Silnik chodzi jak zegarek a świeca czyściutka piękny ceglasty kolor. Może masz to samo. Ja cały czas miałem piękną iskrę a jednak .... .