Autor Wątek: Moje "bawarskie salami"  (Przeczytany 6585 razy)

Offline KowalGD

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Lokalny watażka
Moje "bawarskie salami"
« dnia: Listopad 05, 2014, 06:34:39 pm »
Kilka fotek mojego Osła z ostatniego czasu
Ma jeździć, nie wyglądać.

Offline ludwik77

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 163
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 05, 2014, 08:53:52 pm »
Fajna fotka osiołka na przyczepce jeszcze ciągniętego przez urala.Czyżby awaria? >:( czy może podwózka? :P

Offline huberto

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 131
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 06, 2014, 11:06:36 am »
Fajna sprawa, muszę też zacząć robić fotki na wyjazdach  :-[

Offline KowalGD

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Lokalny watażka
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 06, 2014, 12:07:12 pm »
Fajna fotka osiołka na przyczepce jeszcze ciągniętego przez urala.Czyżby awaria? >:( czy może podwózka? :P

Podwózka do kliniki doktora Stepy. To jego radziecki zaprzęg(jeden z pierwszych z silnikiem BMW) wiózł krnąbrnego pacjenta na małe grzebanie w bebechach.



Fajna sprawa, muszę też zacząć robić fotki na wyjazdach  :-[

Nie zawsze się zdarza, żebym brał aparat.  Na ostatniej focie miejsce straceń za Podkową Leśną, gdzie 2.VIII.1944 roku rozstrzelano tu dwunastu członków AK, w tym starszego brata mojej babci. Wiek jej już nie pozwala na szwendanie się po lasach, to cykadło zabrałem, żeby zrobić kilka zdjęć.

Ma jeździć, nie wyglądać.

Offline ludwik77

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 163
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 06, 2014, 10:39:10 pm »
SWOJEGO CZASU ODKOPYWAŁEM HISTORIĘ I TO OSTRO ALE ŻEBY NA POLSKIE GROBY BRAĆ NIEMIECKIEGO OSŁA TO CHYBA COŚ NIE TAK . NO CHYBA ŻE ZDOBYCZNY. JAK NP. MAUSER 98K. POZDR

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 07, 2014, 01:16:55 am »
Ładny motorek, podoba mnie się a na tej przyczepce podpiętej do tego czegoś, tego radzieckiego monstrum to hardkor, i to monstrum i zdjęcie R35  ;D

Offline KowalGD

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Lokalny watażka
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 09, 2014, 10:01:24 am »
SWOJEGO CZASU ODKOPYWAŁEM HISTORIĘ I TO OSTRO ALE ŻEBY NA POLSKIE GROBY BRAĆ NIEMIECKIEGO OSŁA TO CHYBA COŚ NIE TAK . NO CHYBA ŻE ZDOBYCZNY. JAK NP. MAUSER 98K. POZDR

Ludwik, nie popadajmy w paranoję. ;) Posiadam tylko Osła, więc wyboru do jazdy dużego nie mam, a w 'politykę' się nie bawię(jak już pisałem w 'powitalni'). Jest na polskich/europejskich tablicach, żadnych symboli niemieckiej armii, itp. nie posiada. Obecnie jedynie ma namalowane godła starożytnych Sith`ów z wkomponowanym znaczkiem BMW na ramie.
Mogę jeszcze dodać, że pomnik jest obecnie tylko miejscem pamięci, gdyż po wojnie ciała ekshumowano i przeniesiono do rodzinnych grobów.
Ma jeździć, nie wyglądać.

Offline KowalGD

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Lokalny watażka
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 09, 2014, 10:24:23 am »
Aż poszedłem do garażu zrobić zdjęcie oryginału :P:
Ma jeździć, nie wyglądać.

Offline ludwik77

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 163
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 09, 2014, 02:21:29 pm »
A OSIOŁ BEZ WZGLĘDU NA WSZYSTKO JEST ZARĄBISTY.  ;). FAJNA SPRAWA MOŻE KIEDYŚ TEŻ SIĘ POCHWALĘ MOIM SPRZĘTEM . TYLKO NAJPIERW MUSZĘ GO SKOMPLETOWAĆ. POZDRAWIAM :).

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 11, 2014, 11:09:06 pm »
Ludwiku przybliż czas ekshumowania swojego salami.

Offline ludwik77

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 163
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 12, 2014, 03:27:19 pm »
JAK WSZYSCY WIEDZĄ EKSHUMACJA TO NIE JEST EXPRESOWA ROBOTA. W MOIM PRZYPADKU RÓWNIEŻ, CIĄGLE SZUKAM BRAKUJĄCYCH CZĘŚCI. RAMA JUŻ JEST TROCHĘ KRZYWA ALE JEST.CZYM DŁUŻEJ NA COŚ SIĘ CZEKA TYM LEPIEJ PÓZNIEJ SMAKUJE.NIE JESTEM W GORĄCEJ KRWI. POWOLI SYSTEMATYCZNIE I BYLE DO PRZODU.WSZYSTKO ZALEŻY OD TEGO ILE UDA MI SIĘ PIWA WYPIĆ. MOŻE DZIWNE ALE PRAKTYCZNE. ZA SPRZEDANE BUTELKI COŚ TAM ZAWSZE KUPIĘ BRAKUJĄCEGO DO KOMPLETU. ;)

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 12, 2014, 04:25:14 pm »
Aha. Prędzej w alkoholizm popadniesz jak masz zamiar tyle butelek nazbierać  :) Powiem Ci tak im dłużej coś leży to bardziej wkurza i zawadza, że nie jest gotowe. Czasem nawet lepiej się zadłużyć i zrobić niż się z tym latami bujać. Nie wiesz co będzie, a może jakieś zdarzenia losowe skutecznie wstrzymają Ci prace na kolejne lata, może dostępność części nie będzie już taka i pozostanie tylko i wyłącznie rzemiosło. Ceny usług też z czasem wzrosną, jak to zwykle bywa.

Offline ludwik77

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 163
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 12, 2014, 04:50:44 pm »
MÓWIĄ CO NAS NIE ZABIJE TO NAS WZMOCNI. OSOBIŚCIE SIĘ O TYM PRZEKONAŁEM I TO DOSŁOWNIE.JEŻELI CHODZI O TE BUTELKI TO ZAWSZE JEST JAKIŚ PRETEKST BY SIĘ ULULAĆ  :D :D :D.(OCZYWISCIE ŻARTUJĘ)CO PRZECHOWYWANIA CZEŚCI TO SĄ U DOBREGO ZNAJOMEGO.KASY NA MOTOR NIE POŻYCZĘ BO NIE O TO MI CHODZI. W ZYCIU SĄ WAŻNIEJSZE RZECZY NIŻ HOBBY JAKIM SĄ MOTORY I TO STARE. TRAKTUJE TO JAKO DODATEK DO ŻYCIA.NAJPIERW RODZINA POTEM PRZYJEMNOSCI, JAK WSZYSTKO PÓJDZIE DOBRZE TO MAM TAKĄ CICHĄ NADZIEJE ,ŻE W OKOLICACH WAKACJI BĘDĘ NA OSIOŁKU BUJAĆ SIĘ, BUJAĆ SIE.POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW :)

Offline Sinner

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 179
  • If i could just hide the sinner inside
    • Baza wiedzy na temat BMW r35
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 13, 2014, 10:19:35 pm »
Aha. Prędzej w alkoholizm popadniesz jak masz zamiar tyle butelek nazbierać  :) Powiem Ci tak im dłużej coś leży to bardziej wkurza i zawadza, że nie jest gotowe. Czasem nawet lepiej się zadłużyć i zrobić niż się z tym latami bujać. Nie wiesz co będzie, a może jakieś zdarzenia losowe skutecznie wstrzymają Ci prace na kolejne lata, może dostępność części nie będzie już taka i pozostanie tylko i wyłącznie rzemiosło. Ceny usług też z czasem wzrosną, jak to zwykle bywa.


Luki Twój post... dokładnie zrobiłem tak jak w tym poście napisałeś, nie ma nic gorszego niż niedokończona sprawa non stop wadząca w głowie, nie dająca spokoju i tak było z moim osłem dlatego od roku jestem na ciągłym braku pieniędzy, odmawianiu sobie zabaw itd  ale wiem że jeśli teraz nie zrobię tego do porządku to już mogę nie mieć takiej okazji po za tym czerpie z tej przygody pełnymi garściami i uczę się czegoś nowego. Polecam brać osła w ręce i nie odkładać na później dokładnie tak jak mówi Luki
The sinner in me.

Offline KowalGD

  • Jr. Member
  • **
  • Wiadomości: 54
  • Lokalny watażka
Odp: Moje "bawarskie salami"
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 14, 2014, 08:43:18 am »
Racja Grzeszniku ;)
Ja się w tym roku spiąłem z Osłem, bo też od jesieni 2008 roku praktycznie nic przy nim nie robiłem, dopóki w zeszłej jesieni moja przyjaciółka(Pozdrawiam Cie Aniu) nie wzięła mnie w obroty i kazała ogarnąć temat, bo jak powiedziała:"Nie mam zamiaru jeździć z gówniarzami".
Stało coś takiego w garażu, często nawet nie było go widać, bo stał zawalony narzędziami, ekwipunkiem, itp. Zbierał kurz, blokował dostęp do regału i "takie tam". Jak się zaczęło na początku olewanie tematu, to później mimo 'luźnej' kasy nie się nie ruszyło i pięć lat zleciało bezproduktywnie.
Nie nam oczywiście decydować za Ciebie Ludwiku, mimo to 3mamy kciuki, że może nawet niedługo coś się ruszy, choć zdaję sobie sprawę, że to nie japończyk, do którego części można dostać w każdym supermarkecie.
Ma jeździć, nie wyglądać.