Autor Wątek: ZAKOŃCZENIE SEZONU 2014  (Przeczytany 1067 razy)

Offline marko

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 189
  • BMW BYŁO JEST I BĘDZIE
ZAKOŃCZENIE SEZONU 2014
« dnia: Październik 19, 2014, 08:08:14 pm »
koledzy mili w dniu dzisiejszym zakończyłem sezon motocyklowy  :'(  osiołek sprawował się znakomicie :) ,  przejechałem w 2014  roku   - 1054 km   , pozdrawiam wszystkich miłośników starych motocykli  BMW- Marek
« Ostatnia zmiana: Październik 19, 2014, 08:11:41 pm wysłana przez marko »

Offline wawafreda

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 747
Odp: ZAKOŃCZENIE SEZONU 2014
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 20, 2014, 10:57:54 am »
Miło - gratulacje!  ;D :)
Fred - przyjaciel zwierząt, z ludźmi bywa różnie he he

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
Odp: ZAKOŃCZENIE SEZONU 2014
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 21, 2014, 04:06:29 pm »
Ekstra, dość szybko zakonczyłeś sezon. Ja swoim jednej dziesiątej tego nie zrobiłem. Jakoś mi go szkoda.

Offline marko

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 189
  • BMW BYŁO JEST I BĘDZIE
Odp: ZAKOŃCZENIE SEZONU 2014
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 21, 2014, 10:00:08 pm »
luki  masz racje ,szkoda nadmiernie obciążać motocykl ale, czerpanie przyjemności z jazdy singlem 4 taktem  jest silniejsze ode mnie , ps:  jak zajeżdżę silnik to założę drugi który mam w częściach na półce w garażu pozdrawiam szanownych kolegów Marek  :)

Offline Sinner

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 179
  • If i could just hide the sinner inside
    • Baza wiedzy na temat BMW r35
Odp: ZAKOŃCZENIE SEZONU 2014
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 21, 2014, 11:45:42 pm »
Motor nie mydło więc jak z kobietą nie zmydli się, Marek jest jak dla mnie przykładem pasjonaty którego cenię najbardziej. Nic do grobu... motocykl po to jest żeby nim jeździć czerpać radość, od kurzenia to są pułki a od bycia posągami historii są te modele w muzeach. Podziwiam i ciesze się że Marek jest właśnie taki a nie jak to większość "zrobił i postawił w kont" jeszcze przykrył kocem i na klockach ^^ żeby opony nie niszczały.
Jestem pod wielkim wrażeniem że pozwalasz widzieć ludziom osiołka w akcji i cieszysz się tym co Twoje :>


Podziwiam jako pasjonatę, jeźdźca osiołka i człowieka o wielkim sercu, w dodatku bardzo chciałbym dorównać poziomu renowacji który osiągną Marek i móc tak jak on z wielkim uśmiechem pokonywać tysiące kilometrów.

kończąc post, mój osiołek oryginalnie skończył jeździć po 44227 km albo wtedy odpięta była linka więc to prawie 40 lat jeżdżenia w tym tempie ^^? skąd te obawy no chyba że ktoś chce swojego osła kiedyś sprzedać, ja nie. Dlatego do zużywania się podchodzę z dystansem.
The sinner in me.