Autor Wątek: BMW r35 Jerzego  (Przeczytany 23604 razy)

Offline wawafreda

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 747
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #30 dnia: Grudzień 03, 2012, 06:44:51 am »
Komar, a czy Ty tak na prawdę jesteś pewien z którego roku jest Twoje BMW? Bo jak widzę, cały czas opierasz się tylko na tym jednym katalogu. Prosiłbym też byś nie traktował innych na tym forum jak bandy przygłupów, którzy przerabiają motorynki i urale na BMW. Tak niestety wynika z Twojej wypowiedzi. Myślę, że każdemu z nas zależy by stworzyć pojazd jak najbardziej oryginalny, ale należy zachować zdrowy rozsądek.
Fred - przyjaciel zwierząt, z ludźmi bywa różnie he he

Offline wawafreda

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 747
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #31 dnia: Grudzień 03, 2012, 01:26:10 pm »
Norbert - jeśli chodzi o skrzynkę zabezpieczającą miskę olejową to jestem w 99% pewny, że były takowe w R 35 montowane. Zapewne jedynie w wersjach wojskowych. Sam mam taką. Jest wykonana dość topornie, ale zapewne nie jest to produkcja rzemieślnicza. Mimo, że swojego osła robię na cywila to skrzynka będzie zamontowana. Mogę przesłać zdjęcia jeśli chcesz.
Fred - przyjaciel zwierząt, z ludźmi bywa różnie he he

Offline norbert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 789
  • nigdy więcej automatycznych ustawień kamery !! :(
    • encyklopedia
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #32 dnia: Grudzień 03, 2012, 01:39:23 pm »
Jasne ,wysyłaj- sam mam dwie różne ( na zdjęciach ) i miałem okazję dostac trzecią za grosze jednak nie wziąłem :/ . Swą wiedze opieram na katalogach z 38 i 39 roku więc jest szansa że w późniejszych jest . Natomiast w dwóch katalogach do r12 te osłony sa :)
na początku grożę paluszkiem a potem but. Niech Cie nie zmyli ta słodka buźka - potrafię być wredny.
bmw forum

Offline wawafreda

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 747
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #33 dnia: Grudzień 03, 2012, 02:34:48 pm »
Możliwe, że były montowane dopiero podczas wojny jako element customizingowy  :) Tak czy inaczej na wielu zdjęciach osiołków występują. W mojej R 12 też taką miałem. Niestety nie wiem czy rozstaw szpilek był w obu modelach taki sam? Może stosowano je od R 12. Tyle, że w R 35 jest otwór do korka spustu oleju.
Fred - przyjaciel zwierząt, z ludźmi bywa różnie he he

Offline Jerzy

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 305
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #34 dnia: Grudzień 03, 2012, 04:13:54 pm »
Osłony miski olejowej w R35 i R12 to zupełnie dwa różne detale.

Offline wawafreda

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 747
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #35 dnia: Grudzień 04, 2012, 09:07:51 pm »
Czyli sprawa jest jasna. Robiono osłony do osła i basta.
Fred - przyjaciel zwierząt, z ludźmi bywa różnie he he

Offline kolekcjoner BMW

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 471
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #36 dnia: Grudzień 04, 2012, 09:25:14 pm »
Oczywiście, że osłony silnika były i to zwłaszcza w wersjach wojskowych.
Robiłem kiedyś serię takich osłon i mi się skończyły , mam przygotowany materiał i prawdopodobnie wezmę się za wykonanie kolejnych.

Offline norbert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 789
  • nigdy więcej automatycznych ustawień kamery !! :(
    • encyklopedia
na początku grożę paluszkiem a potem but. Niech Cie nie zmyli ta słodka buźka - potrafię być wredny.
bmw forum

Offline norbert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 789
  • nigdy więcej automatycznych ustawień kamery !! :(
    • encyklopedia
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #38 dnia: Wrzesień 11, 2013, 10:20:13 pm »
Oczywiście można robić co się chce ... albo pomalować Komara w barwach WH takie rzeczy też widziałem.
Tak siedzę  i czytam forum i się zastanawiam : Kto Ci to zrobił i kiedy. Masz jakieś fotki ? 8)
na początku grożę paluszkiem a potem but. Niech Cie nie zmyli ta słodka buźka - potrafię być wredny.
bmw forum

Offline Sinner

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 179
  • If i could just hide the sinner inside
    • Baza wiedzy na temat BMW r35
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #39 dnia: Wrzesień 12, 2013, 11:25:19 pm »
Szanowni forumowicze,
    swoje bmw zacząłem remontować w wieku 14lat...  od razu gdy zacząłem poszukiwać części zauważyłem dziwną tendencję do oceniania między sobą oryginalności czyjegoś motocykla czy szparunku bądź malowania odcieni etc, walki o oryginalność części o jakieś przedwojenne pochodzenie. CZYM! ludzie czym po odrestaurowaniu kompletnie motocykla będą się te motocykle różnić podczas jazdy?dla mnie motoryzacja zawsze była sztuką gustu i marzeń, spełniania swojej wizji a nawet prostej zaradności i pomysłowości, myślę że ludzie negujący czyjąś pracę zapał tylko dlatego że roczniki części się różnią, muszą być niezwykle niedowartościowani w swoim hobby, po co tu oceniać wartość pieniężną rocznikową, ludzie to są nasze marzenia lata spędzone na dążeniu do spełnienia marzeń o własnym cudeńku to nie giełda części przed i po wojennych, ten motor jeździ tak samo z 1939 jak 1951. To po prostu motocykl niezywkły w swej prostocie. Niezwykłe są jego losy, historie ich właścicieli to jak z nimi kombinowali, jak sami improwizowali w trakcie ich eksploatacji i co dzieje się teraz z nimi w naszych rękach a nie z którego roku są części. Wartość sentymentalna, nasze zaangażowanie to jedyna wartość tego motor, nikt nie zabierze ze sobą na drugi świat wspomnień po tym ile miał części z 39' roku ale to jakie cudowne chwile i jak wiele radości dał mu ten śmieszny osiołek. Ja osobiście nie czuje pod tyłkiem z którego roku mi gaźnik paliwo ładuje. Ani gdy sadzam przypadkowego zainteresowanego dzieciaki na siedzisko nie chwale się czy moje części są zgodne z katalogiem proszę o wyrozumiałość do do mojego offtopu. Pasja to nie części z katalogu.

Pozdrawiam Łukasz.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2013, 11:27:38 pm wysłana przez Sinner »
The sinner in me.

Offline apriori

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 131
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #40 dnia: Wrzesień 13, 2013, 09:02:32 am »
...naprowde piknieś to wszytko pedzioł...naprowde
mało sie łodzywom ale tutej całym serduskiem Cie popirom Łukaszku
apriori

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #41 dnia: Wrzesień 24, 2013, 06:10:10 pm »
Zawsze była taka chora rywalizacja kto ma lepszy kto ma gorszy motocykl ile ja mam oryginałów a Ty masz gówno bo od tego wziąłeś, lepsze byłoby od mojego kolegi. Tego się nie wypleni to już jest taki specyficzny charakter, dlatego ja się swoim raczej nie będę chwalił bo znawcy sztuki mnie opiszą i aby humor popsują. Dla mnie jak masz osiołka i wygląda jak osioł to jesteś gość malinowy, bo masz. Inni wogóle nic nie mają albo jakieś tańsze motorki. Ja mam taki na jakiego było mnie stać i na tyle go wyremontowałem. Po prostu niektórym morale wzrastają i ego jak widzą u kogoś gorzej zrobione moto a jak mogą pokiepkować to lepiej im jest. 

Jerzy mnie się podoba, dzięki Twojemu osłowi będę wiedział z kim pogadać na zlocie, bo już czuję jakie by się grupki porobiły od specjalistów inżynierów BMW po fizycznych robotników co kupują tylko repliki jak mają jeszcze kasę.

Co do tłoka służę namiarami, człowiek mi odlewał tłok podałem mu wymiar a potem zrobiłem szlif pod niego, łądne pierścienie w tym olejowy ze sprężyną i sworzeń zapłaciłem 170zł z przesyłką, w 2tyg mi odlał. Co prawda było to 2lata temu ale cena napewno nie jest dużo wyższa o ile się wogóle zmieniła. Kontakt ten dał mi Pan który również odlewał u niego tłok i chwalił sobie teraz niestety albo stety jeździ już przepięknym cywilem R12 z koszem.
Tłok od 126p nie montuj szkoda wału, łożysk, tuleji i podpory, koszt doprowadzenia tłoka fiatowskiego do używalności w BMW wyjdzie co odlew nowego o plusach nie wspomnę.

Apriori zapraszam do dyskusji, tak fajnie po góralsku mówisz że fajnie to czytać :-)

Co do oryginalności to Komarzysko ma rację, ale uwagi można zachować dla siebie albo napisać jeśli ktoś już zapyta ale Jerzyk sam się przyznał że ma wątpliwości co do stwierdzonej oryginalności no i forumowicze również to spostrzegli po fotkach i każdy wie o co chodzi. Komar Ty brutalu!!! tak dosadnie to opowiadaj jak ktoś Cie poprosi o opis danego egzemplarza i najlepiej poza forum bo na forum to przykro jest, zwłaszcza tym starszym co się starają ale budżet ich ogranicza.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 24, 2013, 06:34:33 pm wysłana przez luki213 »

Offline komar

  • Global Moderator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 289
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #42 dnia: Wrzesień 24, 2013, 09:44:11 pm »
Uderz w stół a nożyce się odezwą. Odgrzebujemy kotlety? Ok.
 
Generalnie to uważam, że jeśli ktoś wstawia zdjęcie motocykla powojennego z tabliczką "1939", która sugeruje nieznającym się w temacie ludziom, rocznik motocykla to po prostu wprowadzanie ich w błąd. Jest to próba podreperowania swojego ego i postarzenia motocykla. Jeśli piszesz, że nie jest ważny motocykl to po co go na siłę rocznikowo postarzać?

cyt "..dla mnie motoryzacja zawsze była sztuką gustu i marzeń, spełniania swojej wizji a nawet prostej zaradności i pomysłowości, myślę że ludzie negujący czyjąś pracę zapał tylko dlatego że roczniki części się różnią.."

Ok, w takim razie niech sobie każdy skleci sobie czopera z katalogu Louisa i będzie fajnie.
Popieram wytykanie błedów, na tym to polega aby każdy wiedział co jest źle a nie klepać się po plecach za najgorsze pasztety i tworzyć grupy wzajemnej adoracji.

Można robić składaka z różnych roczników ale niedopuszczalne jest (!) aby potem innych przekonywać, że tak ma było. Obrażanie się jak ktoś wytknie błędy też jest śmieszne. Tylko ułamek ludzi zna się na danym modelu a reszta widząc na zlotach egzemplarz przyjmuje, że tak kiedyś było. Skąd mogą wiedzieć, że "potrzebą serca" było marzenie właściciela o posiadaniu motocykla przedwojennego ale trafiło się inaczej wiec ją przerobił?

W latach 70 i 80 cięto Sokoły i Junaki  na czopery celem uzewnętrznienia siebie i swojej wrażliwości, wewnętrzności i Bóg jeden wie czego jeszcze. Ciekawe dlaczego jest to potępiane? A robienie Traktorka z osiołka to też element godny polecenia? Lata temu ludzie przerabiali motocykle ponieważ były to złomy kilkunastoletnie lub troches trasze, nie było części zapasowych. Tworzono to co było pod ręką. Odbudowywanie tego w ten sposób mija się z celem.

Jeśli nie zależy komuś na rozwijaniu się to niechaj składa byle co i byle jak. Potem pojedzie na wioskowy festyn, postawi motocykl koło kilku innych motocykli a później będzie wmawiał oglądającym jaki to jest wspaniały motocykl i jaki oryginalny. Ma przecież tabliczkę z rocznikiem i kolor WH.

Na ciekawsze (może bardziej prestiżowe) zloty np. zlot w na zamku Topacz, poszczególne rundy mistrzostw polski PZMotu, rajdy historyczne czy wiele innych nie pojedziesz gdyż są dla snobów.. ? Tam mnie nie docenią potrzeby serca w tworzeniu motocykla? Pojedź na takie spotkanie, np Rotor i wmawiaj ludziom swoje zaangażowanie.
( nie pieję tutaj to kolegi, który jest właścicielem przedstawianego motocykla ale do reszty znawców)


"widze też, że sporo ludzi uważa posiadanie R 35 za luksus i wydaje im się że są w jakimś prestiżowym gronie.."

Tak, posiadanie R35 to wielki luksus tym bardziej, że jest to prawie najtańsze BMW przedwojenne klepane w bardzo dużej ilości a po wojnie jeszcze większej. Większości z nas tylko na to stać a potajemnie marzy o R75 czy R12 (jak ja).

Jeśli tak ma wyglądać podejście ludzi na forum BMW R35 to niestety nie dojdziemy do niczego więcej poza klepaniem się po plecach i pianiem peanów na swój temat.
Nie dojdziemy do żadnej konkretnej wiedzy i nie uporządkujemy chaosu R35. Może i katalog nie jest doskonały ale na czymś trzeba się trzeba oprzeć we wstępnej fazie a nie na własnym "widzimisie" i "bo tak montowali kiedyś za mojego dziadka"

Będziemy zwykłą bandą posiadaczy kilku osiołków, którzy taplają się we własnym błotku adoracji. Nikt poważny tutaj nie zawita.
Oczywiście można powiedzieć, że po co nam tutaj kolekcjonerzy- szlachta, która tylko się wywyższa swoimi Sokołami  Saharami kiedy my tutaj wiemy swoje. Sam zadroszczę właścicielom motocykli z wyższej półki ale każdy z nich doceni wkład nawet w małą WSKę jeśli będzie on rzetelny.

Rozumiem, że lepiej udawać, iż posiadamy coś unikatowego i broń Boże nie iść tam gdzie ktoś mógłby krzyknąć: "CESARZ JEST NAAAAGI"

Zagotowałem się ponieważ, w świecie dzisiejszych ignorantów- zwykłych ludzi, MY, posiadający jakąś pasję, powinniśmy ratować fragmenty historii od zapomnienia i edukować ludzi przez nasze czyny.
Ja sam idąc na zlot i oglądając inne pojazdy przyjmuję za pewnik, że tak one wyglądały kiedyś, tak je tworzone, takie były pokolenia.

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #43 dnia: Wrzesień 25, 2013, 10:42:58 am »
Komar byku, Ty masz przyjacielu rację, zgadzam się z Tobą, jak najbardziej. Rzeczywiście, ja jestem dumny że mam osła bo niewielu stać na odrestaurowana WSK, tak masz rację marzę o R12 solówce, o R75 nie wspomnę. Oszukiwanie innych tak to też prawda.

Uważam że gdybyś tak wcześniej napisał, było by ok, poprostu wyskoczyłeś z uwagami jak "Filip z konopii" i ludzie tak to odebrali czytając wypunktowane uwagi. Choć większą profanacją dla mnie jest jak widzę ruska na allegro i koleś mówi że to replika BMW, to już jest przegięcie bagiety.

Nie jesteś jedyny ani pierwszy i napewno nie ostatni Komarku. Sam wskazałbym, sami pewnie sami zauważyliście w niektórych tematach jak inni koledzy również w brutalny sposób zwracają kolegom uwagę co mają źle. Wiadro zimnej wody trafiło akurat na Ciebie, ale nie mnie do siebie jakiegoś wielkiego żalu bo sam doświadczyłem surowej krytyki przez kolegów z forum.

Pisz jak pisałeś tylko na forum rób to delikatniej, w sumie na żywo gdybyś podszedł do kogoś R35 i tak wymieniał co źle co dobrze to właściciel pewnie by się obraził, bo bankowo daję sobie łeb odciąć że każdy wie gdzie ma shit, gdzie kit, a gdzie replikę lub oryginał. Jeżeli osoba zaczyna chwalić się że ma przedwojennego osła a rzeczywistość jest inna możne mu delikatnie zwrócić uwagę i ukierunkować go jak bardzo się myli.

Kupiłem osła jakiego kupiłem, składam go na przedwojennego w takim stopniu na ile mnie stać, jeśli mam kranik zaadoptowany od iż-a bo podobnie wyglądał to wiem że to od iż-a i napewno zmienię go na pięknie wykonaną replikę za 500zł jak dozbieram a kranik nie będzie mnie blokował żeby wyjechać na ulicę. Grunt to złożyć motocykl tak, by wyglądał jak oryginał, bo jak ja mam lutować i się pierd.... z kranikiem, toczyć, gwintować i 3lata się bawić a i tak w efekcie będzie przeciekał bądź wyglądał jak psia kupa to ja wolę założyć sprawną i nową pięknie odwzorowaną replikę. A jak kogoś podnieca fakt że to niemiec robił 80lat temu i za wszelką cenę musi mieć rozj.... oryginał to niech sobie robi nie mam nic przeciw, w mundurze wehrmachtu nawet po domu niech lata, śmieszy mnie kupowanie nawet złomu na allegro i wkładanie 1tyś zł w naprawę bo ja mam oryginał, a rób se człowieku, jak masz wizję i kasę to rób.

Ja mam inne podejście do restaurowania motocykla. Części nie ma a 5lat składać nie mam zamiaru, ważne by części motocykla były były dobrym odwzorowaniem oryginału jeśli nie można dostać oryginału lub jest on zbyt drogi w stosunku do naszego budżetu.

Nie obrażaj się Komarku, bo jesteś szybki Gonzo który chwila moment powie co jest nie tak, i kiedyś być może skonfrontuję Twoją opinie z opiniami innych.

Offline komar

  • Global Moderator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 289
Odp: BMW r35 Jerzego
« Odpowiedź #44 dnia: Wrzesień 25, 2013, 09:47:25 pm »
Nie obrażam się nigdy tylko wkurzam się na głupotę ludzką niektórych.
Dobrze napisałeś. Prawda jak kubeł wody albo nic. Trzeba mieć jaja aby poprosić o krytykę lub ją przyjąć normalnie.