Autor Wątek: Mój osiołek  (Przeczytany 3603 razy)

Offline tantal

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
Mój osiołek
« dnia: Marzec 14, 2014, 12:20:08 pm »
Miło mi przedstawić mojego osiołka.
Urodził się 21 kwietnia 1938 r w Monachium i przekazany został dilerowi BMW, firmie Zellkerk w Burghausem (Bawaria) w dniu 25 kwietnia 1938 r.
Potem dziura w życiorysie ale zapewne poszedł na wojnę z właścicielem i trafił do Radomia. Pod koniec stycznia 1945 r został wydobyty ze stawu rybnego w miejscowości Mleczków pod Radomiem (z opowieści wiem, że był dobrze zakonserwowany). W lecie tego samego roku zakupił go od nowego właściciela mój dziadek i użytkował go jako zwykły motocykl do 1976 r. Potem sobie stał i czekał. W czasie użytkowania go przez mojego dziadka stał się hybrydą z EMW (wymienione przednie zawieszenie i skrzynia biegów) a także zyskał światło stopu (oryginalny żółwik zaginął w mrokach dziejów i na jego miejscu pojawiła się piękna oprawka od WSKi :D). Dwa lata temu odzyskał swoje stare części (dziadek ich nie wyrzucił tylko przezornie dobrze zakonserwował), swój blask i charakterystyczny gang. Znowu ożył. Miał jednak problemy z sercem układu elektrycznego i dla tego bardzo mało jeździł. Po długich konsultacjach ze specjalistami, lekarze nakazali zabieg przewinięcia i pacjent został uzdrowiony.
Wiadomości dla purytan:
1. Nieoryginalne (kopie) to: cyferblat licznika, ramka i klosz lampy przedniej, lampa tylna i gumowe pokrycie siodła pasażera a także nowe lakiery na przednim chlapaczu, widelcu lampach, siodle pasażera i zbiorniku. Rama i tylny błotnik w oryginalnym lakierze.
2. Osłona karteru (tzw. kaganiec) nieoryginalny, wykonany prawdopodobnie w warsztatach polowych, zamontowany był na motocyklu w momencie jego znalezienia w styczniu 1945 r. To samo dotyczy zainstalowanego bagażnika, sakw płóciennych i dodatkowych skrytek na narzędzia zamontowanych na ramie.
3. Zainstalowany w początku lat 60 XX w. (może i nie zbyt ładnie ale za to bardzo skuteczny) wyłącznik światła hamowania  pozostawiłem ze względów bezpieczeństwa własnego a także dla tego, że jest to też ślad historii polskiej motoryzacji (zmiana przepisów ruchu w latach 60.
Nie jestem zdania by sprzęt wyglądał jak wyszedł z fabryki. Nie mam przedwojennych gum powietrza do ich napompowania, akumulatora ani też benzyny i smarów. Za to uważam, że tak samo jak każdy inny zabytek, motocykl nie żył w próżni. Działały na niego wiatry dziejów i nanosiły na niego różne  ślady. Poza tym jest to przecież motocykl do jeżdżenia an nie do oglądania przez szybkę.

Pozdrawiam
Tantal

Offline wawafreda

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 742
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 15, 2014, 07:34:01 am »
Bardzo fajny sprzęcik, a co najważniejsze w jednym kawałku i jeżdżący mimo przeciwności losu. Fakt, że nadmiar gadżetów nieco szpeci całość, ale jak sam piszesz jest to wpływ eksploatacji w latach radosnej twórczości a'la Adam Słodowy. Trochę mnie dziwi sposób w jaki zostały namalowane szparunki na ramie tym bardziej, że twierdzisz, iż są oryginalne ( dolna część ramy )? A tak na marginesie - chciałbym mieć takiego dziadka - nie musiałbym dziś rzeźbić osiołka ze stu tysięcy kawałków.  ;) Pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: Marzec 15, 2014, 07:44:13 am wysłana przez wawafreda »
Fred - przyjaciel zwierząt, z ludźmi bywa różnie he he

Offline ludwik77

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 171
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 15, 2014, 07:45:23 am »
ALE HISTORIA . GRATULACJE. TYLKO POZAZDROŚCIĆ. JAK UKOŃCZĘ SWÓJ PROJEKT TO POCHODZENIE WPISZĘ PORTALE AUKCYJNE. :)

Offline wawafreda

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 742
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 15, 2014, 09:46:37 am »
To tak samo jak ja. Zacząłem od ramy zawieszenia i koła, które zostały mi z dawnych lat. Reszta to aukcje i inne dziwne źródła. Czy pisząc o osłonie karteru - kagańcu miałeś na myśli blok silnika? Bo jest on powojenny.
« Ostatnia zmiana: Marzec 15, 2014, 09:51:31 am wysłana przez wawafreda »
Fred - przyjaciel zwierząt, z ludźmi bywa różnie he he

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 608
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #4 dnia: Marzec 15, 2014, 10:01:55 am »
Ciekawy sprzęt z jeszcze ciekawszą historią. A powiedz mi dlaczego go do stawu wrzucili? żeby sobie po wojnie wyciągnąć i pokulać się na nim?? może jeszcze tam coś ciekawego jest? sprawdzałeś?

Offline ludwik77

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 171
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #5 dnia: Marzec 15, 2014, 01:40:31 pm »
NA TEN STAWIK TYLKO MAGNES NEODYMOWY I JAKIŚ PONTONIK . SUKCES MUROWANY.  :) LUDZIE PO WOJNIE WSZYSTKO CO BYŁO ZWIĄZANE Z NIEMCAMI TOPILI ZAKOPYWALI I BÓG WIE CO TAM JESZCZE. A TO CO ZOSTAŁO ZABRAŁA ARMIA CZERWONA. TYLKO PRZEZORNI KONSERWOWALI I CHOWALI NA LEPSZE CZASY.

Offline tantal

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #6 dnia: Marzec 16, 2014, 10:35:33 pm »
Co do kagańca - to osłona miski olejowej zakładana w osiołkach produkowanych na zlecenie Wermachtu. Była montowana fabrycznie do ramy i osłaniała z przodu i od dołu mikę olejową przed uszkodzeniami. Ten ma wyrób niefabryczny, warsztatowy  ale wykonany bardzo solidnie. Co zaś się tyczy stawika to dawno już został poddany gruntownej eksploracji (oprócz osiołka była tam też Sahara R75 - też zakupiona przez dziadka - i trochę sprzętu strzelającego - dziadek w ni nie gustował). Owszem gadżetów sporo ale mają swój urok i są naprawdę dość przemyślane i użyteczne ( nie napisałem ale pewno widać to na zdjęciu prawej strony - paskudny niemiecki użytkownik zainstalował sobie dodatkowy wspornik motocykla tzw. policjanta). Rama n(przynajmniej z tego co wiem - w czasie gdy jest w mojej rodzinie - za Niemców nie ręczę) nie była ona nigdy lakierowana.

Offline Sinner

  • Full Member
  • ***
  • Wiadomości: 179
  • If i could just hide the sinner inside
    • Baza wiedzy na temat BMW r35
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #7 dnia: Marzec 31, 2014, 09:21:41 pm »
jak Ci sie jezdzi na tych oponkach heidenau?
The sinner in me.

Offline tantal

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #8 dnia: Marzec 31, 2014, 11:48:28 pm »
Wcześniej miałem 3,25 ale współczesne i jeździło się super ale wyglądało do d... :'(
Na tych 3,5 jeździ się trochę inaczej, przede wszystkim wyżej. Na suchym asfalcie nie najgorzej. Mokrego jeszcze nie sprawdzałem, tak samo jak piachu ale na pewno ja w ty roku zaliczę.

Offline norbert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 787
  • nigdy więcej automatycznych ustawień kamery !! :(
    • encyklopedia
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 01, 2014, 12:38:04 am »
Bardzo fajny sprzęcik, a co najważniejsze w jednym kawałku i jeżdżący mimo przeciwności losu.
........Widzisz i nie grzmisz .....................


Przecież silnik powojenny, nie wiem jak skrzynia, przełącznik świateł też najprawdopodobniej replika, lampa wygląda na ruska bo bosch to nie jest .... może norris, ale ....Coś mi się wydaje że dokładniejsze zdjęcia i się okaże że z przedwojennego to ma tylko historię ;). Bez urazy- ja tylko obalam mity :)
na początku grożę paluszkiem a potem but. Niech Cie nie zmyli ta słodka buźka - potrafię być wredny.
bmw forum

Offline wawafreda

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 742
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 01, 2014, 08:46:54 am »
Administratorze, ja się nie wypowiadałem na temat oryginalności tego osiołka bo nie zależało mi na błyśnięciu wiedzą  :P Również zauważyłem wiele "unowocześnień"w stylu - jak napisałem - Adam Słodowy. Od właściciela zależy czy zostanie przy takim stanie rzeczy czy będzie dążył do jak to się mawia odchamienia sprzęta.  :(
Fred - przyjaciel zwierząt, z ludźmi bywa różnie he he

Offline tantal

  • Newbie
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Mój osiołek
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 31, 2018, 06:36:28 pm »
Po dogłębnej analizie tego co na osiołku i tego co Koledzy pisali oraz własnych zapasów magazynowych informuję szanownych Kolegów że racja była zarówno po ich stronie jak też i po mojej (historia motocykla). Dlatego też zamieszczony powyżej osiołek zostanie rozebrany i rozdwoi się na dwa motocykle zgodne z historią tj. zgodny numerycznie z oryginalną tabliczką znamionową rama BMW R35/37 czyli rama od R4 i silnik z blokiem od R4 i cylindrem R35 (zarówno silnik i rama były głęboko schowane w garażu ojca), znikną "szpetne" jak określają koledzy nadbudowy a powojenny silnik wraz z innymi częściami trafi do EMW R35/3 jak na początku wyszedł z fabryki (błotniki i zbiornik w oryginalnych malowaniach prosto z fabryki w Eisenach a na zbiorniku pozostały nawet metki MOTOZBYTu). Po starym osiołku pozostanie zaś rama, która wcześniej czy później zostanie obleczona w resztę osprzętu jak też rama z 1939 roku. No cóż historia motocykla była prawdziwa  i jak się okazało motocykl był nawet starszy i z rzadszej serii produkcyjnej, jednak pomiędzy 1945 a 1975 rokiem osiołek, który cały czas był w ruchu nie raz został przebudowany i modernizowany według potrzeb a nie historycznej zgodności. Dobrze tylko, że stare części nie pojechały na złom tylko jako przydasie trafiły w czeluści garażu. Dziękuję kolegom za inspirację.
PS>
Lampa raczej od EMW a przełącznik świateł na pewno nie jest repliką a jeżeli już to albo jest bardzo starym wyrobem rzemieślniczym albo pochodzi od EMW, gdyż ojciec kupował części przede wszystkim w MOTOZBYTach.