Autor Wątek: Bęben przedniego koła  (Przeczytany 2521 razy)

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 604
Bęben przedniego koła
« dnia: Październik 24, 2013, 10:57:08 pm »
Pytanko do znających się w temacie. Bęben przedniego koła R35 tj spaw łączący kołnierz z bębnem został stoczony bo źle wyglądał, ale nie był rozdzielany na dwie części. Zrobiono nowy spaw tigiem, koło złożono, zamontowano tarczę kotwiczną ze szczękami i jeszcze starymi okładzinami na nich. No i gra. ALE !!! po kręceniu kołem hamuje w jednym miejscu. Nigdzie nie ociera itd.
Teraz pytanie: czy jest to możliwe albo czy jest to pewne że kołnierz podczas spawania się skręcił w stosunku do osi bębna i przez to jakaś ze szczęk ociera o bęben wyhamowując koło??????? czy jest inna opcja??

Offline norbert

  • Administrator
  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 787
  • nigdy więcej automatycznych ustawień kamery !! :(
    • encyklopedia
Odp: Bęben przedniego koła
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 24, 2013, 11:35:09 pm »
na mój prosty chłopski rozum - założyć koło na oś bez szczękotrzymacza i zamontować w widelcu. Następnie cokolwiek zamocować do widelca tak aby delikatnie stykało bęben w miejscu gdzie powinny być okładziny. Następnie przekręcić kołem i sprawdzić czy na całym obwodzie przedmiot zamocowany przez nas, styka się z bębnem i mamy odpowiedź na nasze pytanie.Ale ja to prosty chłopak i sie nie znam dlatego podpinam się do pytania :
czy jest to możliwe albo czy jest to pewne że kołnierz podczas spawania się skręcił w stosunku do osi bębna i przez to jakaś ze szczęk ociera o bęben wyhamowując koło ?
A jeśli tak to dlaczego ?
na początku grożę paluszkiem a potem but. Niech Cie nie zmyli ta słodka buźka - potrafię być wredny.
bmw forum

Offline Jerzy

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 306
Odp: Bęben przedniego koła
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 25, 2013, 07:32:13 am »
Odpowiem, że spawanie jakąkolwiek metodą może zwichrować bęben, zwłaszcza stalowy. A winna jest temperatura i naprężenia powstające w materiale. Spaw zapewne został zaczęty w jednym miejscu, a następnie spawacz pociągnął go dookoła. No i to by wystarczyło, bo najpierw w jednym miejscu występuje miejscowe przegrzanie, które to przemieszcza się wraz z posuwaniem się spoiny. Punkt początkowy stygnie  i występuje tam miejscowy skurcz, czyli źródło wewnętrznych naprężeń. W zależności od grubości położonej spoiny powstają większe i mniejsze ogniska naprężeń, a to prosta  droga do zniekształcenia przedmiotu (przy bębnach najczęściej powstaje owal). Radą na to niekorzystne zjawisko było i jest: nitowanie zabieraka i piasty, spawanie najpierw punktowe z kladnięciem punktów naprzeciwko siebie a następnie uzupełnianie spoiny również odcinkami w ten sam sposób. Po spawaniu bębnów obowiązkowo trzeba je założyć na tokarkę i przetoczyć.

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 604
Odp: Bęben przedniego koła
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 25, 2013, 03:14:18 pm »
Zgadzam się Jerzy, nie wiem czy właśnie od temperatury nie zwichrował się kołnierz. Spaw był położony cienko bardzo cienko, kolega mówił że wytrzyma ale położył jeszcze raz spaw żeby grubiej było i wyglądało to za starym bębnem a nie nowym-współcześnie spawanym. Opcja jest taka:
1. można byłoby na tokarce stoczyć wewnętrzną część bębna
2. rozebrać koło, stoczyć spaw i punktowo spawać a potem zalać spoiną
Muszę założyć koło bez tarczy kotwicznej i pokręcić  ALE tarcza to też dystans pomiędzy bębnem a lagą, sprawdzenie w taki sposób może być niezbyt dokładne bo koło będzie się przesuwać chyba że przechyli się motor na bok ale jak to samemu zrobić, nie mówiąc jak pisze Norbert żeby założyć coś tam by imitowało szczękę.
A nie powinien tego zauważyć człowiek który zaplatał szprychy? Miał bęben założony na osiownicy i kręcił nim, wydaje mi się że gdyby nawet o 1mm były krzywy bęben to na obręczy by również było krzywo.
Nie potrafię sobie tego wyobrazić jak może się zwichrować bęben do kołnierza, przecież ośka nie weszła by albo z zajebistymi oporami do bębna, koło miałoby luz bo ośka nie zapierała by się równomiernie z dwóch stron bębna, zresztą tam są łożyska więc ośka wypchnęła by je gdyby nawet o 1mm krzywo wchodziła. No nie kapuje jak to może być krzywe.

Nitowany bęben to jest w tylnym kole przednie jest spawane, i to w tylnym jest zabierak. Wytłumacz mi ten motyw że po każdym spawaniu obowiązkowo trzeba przetoczyć bęben. Po przyspawaniu kołnierza do bębna trzeba przetoczyć wewnętrzną część bębna???? Tam gdzie wchodzi tarcza ze szczękami??

A może tarcza kotwiczna jest krzywa, bądź tam tkwi problem...
A gdybym w tarczy kotwicznej spowodował że sprężyna jeszcze bardziej by cofała szczękę czyli bardziej zeszlifował rozpierak szczęk, byłby cieńszy więc szczęka by się bardziej chowała.
« Ostatnia zmiana: Październik 25, 2013, 03:26:14 pm wysłana przez luki213 »

Offline Jerzy

  • Sr. Member
  • ****
  • Wiadomości: 306
Odp: Bęben przedniego koła
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 25, 2013, 06:34:55 pm »
Pisząc, że po spawaniu trzeba przetoczyć bęben, miałem na myśli właśnie takie sytuacje jak u ciebie, kiedy coś jest poprawiane. Czy osoba centrująca nie zauważyła tego, to sprawa dyskusyjna. Z własnego doświadczenia wiem, że robiąc to nie zwraca się uwagi na bębny. Po drugie aby zobaczyć owal w takim wypadku trzeba by było do bębna zbliżyć jakiś czujnik, wskazówkę czy inny stały punkt odniesienia.
Proponuję ci samodzielne sprawdzenie co jest krzywe. Najprościej zrobić to w ten sposób: Oś koła zamocować pionowo w imadle, chwytając za część z otworem do dokręcania. Następnie należy nasadzić na oś koło, tak by można było je swobodnie obracać. Teraz z kawałka grubszego drutu trzeba zrobić czujnik, który należy zbliżyć do powierzchni trącej bębna. Obracając kołem zobaczysz w którym miejscu jest krzywo i jak wielka jest to odchyłka. Jeśli okaże się, że to kwestia do maks 1 mm to trzeba wyjąć łożyska, koło wstawić na dużą tokarkę, podeprzeć kłem i przetoczyć bęben.
Jeśli okaże się, że odchyłka określona jak wyżej jest niewielka, to zapewne winne są nierówne okładziny szczęk. Wówczas za pomocą pilnika należy zbierać ich materiał w miejscu styku z bębnem, aż do uzyskania maksymalnie dużej powierzchni kontaktu obu szczęk. Ja po nanitowaniu nowych okładzin właśnie w ten sposób dopasowałem okładziny, tak, że efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.
Niestety, jeśli okaże się, że bęben jest skrzywiony (zowalizowany) ponad 1 mm, to toczenie może nie powieść się, bo ścianka będzie prawdopodobnie za cienka.

Offline luki213

  • Hero Member
  • *****
  • Wiadomości: 604
Odp: Bęben przedniego koła
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 25, 2013, 10:25:35 pm »
Wypier... szczęki i będzie po problemie, jazda będzie spacerowo lanserska więc tylny wystarczy bo blokuje koło w miescu, jest nadsprawny :-) Nie znajdę tak dużej tokarki żeby całe koło zamocować. Wysokość szejby też jest ograniczona. Obadam temat i dam znać. Choć na ten drut to cięzko będzie określić 1mm, 0,7mm, 0,3mm albo 1,3mm.